Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd Najwyższy po stronie Trumpa. W USA można już zatrzymywać ludzi na podstawie rasy

8 września 2025, 20:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Protesty po federalnych operacjach przeciwko imigrantom w Los Angeles
A protester taunts a line of California National Guard protecting a federal building in downtown Los Angeles on Monday, June 9, 2025. (AP Photo/Eric Thayer)/East News
Amerykański Sąd Najwyższy zdecydował w poniedziałek o zniesieniu sądowych ograniczeń na obławy służb imigracyjnych na osoby podejrzane o bycie nielegalnymi imigrantami, m.in. w oparciu o ich kolor skóry czy miejsce przebywania. Sądy niższych instancji uznały praktyki za potencjalnie sprzeczne z konstytucją.

Wydana w poniedziałek decyzja dotyczy skargi na działanie patroli służb imigracyjnych i policyjnych, które prowadziły obławy w miejscach, gdzie często zbierają się szukający pracy imigranci, takich jak parkingi obok sklepów, przystanki autobusowe, ale też m.in. szkoły.

Zatrzymania na podstawie rasy

Według skargi osób zatrzymanych podczas jednej z takich akcji - w tym obywateli USA i legalnych imigrantów – funkcjonariusze po kolei, na ślepo zatrzymywali osoby podejrzane o bycie nielegalnymi imigrantami, kierując się ich kolorem skóry czy językiem, którym się posługiwali.

Sąd okręgowy początkowo wydał rozkaz tymczasowo ograniczający te praktyki do czasu pełnego rozstrzygnięcia sprawy, uznając je za niekonstytucyjne, a sąd apelacyjny w większości zgodził się z tą argumentacją.

SN: Rasa może uzasadniać zatrzymanie

W poniedziałek Sąd Najwyższy zniósł te ograniczenia, rozstrzygając na korzyść administracji Donalda Trumpa, która skarżyła się, że restrykcje ograniczają jej możliwości do egzekwowania praw. Sędziowska większość nie opublikowała uzasadnienia decyzji, lecz głosujący za nią konserwatywny sędzia Brett Kavanaugh stwierdził, że rasa może być jednym – choć nie jedynym – z czynników, które mogą uzasadniać zatrzymanie osób w celu kontroli statusu imigracyjnego.

Ostry sprzeciw liberalnych sędzi SN

W zdaniu odrębnym trzy liberalne sędzie SN ostro sprzeciwiły się decyzji, sugerując, że stanowi ona pogwałcenie konstytucji i swobód obywatelskich.

"Nie powinniśmy żyć w kraju, w którym rząd może aresztować każdego, kto wygląda na Latynosa, mówi po hiszpańsku i wydaje się pracować za niskie wynagrodzenie" – napisała sędzia Sonia Sotomayor. "Zamiast biernie przyglądać się, jak nasze wolności konstytucyjne są tracone, wyrażam sprzeciw" – dodała.

"Największa akcja deportacyjna w historii"

Prowadzone przez służby naloty na miejsca uczęszczane przez nielegalnych imigrantów to m.in. pokłosie ustanowienia przez Biały Dom normy aresztowań 3 tys. osób dziennie w ramach ogłoszonej przez prezydenta "największej akcji deportacyjnej w historii". Podczas nalotów zatrzymywani byli również legalnie przebywający w USA imigranci, a także obywatele USA. Kavanaugh stwierdził, że osoby te były zwalniane wkrótce po ustaleniu ich statusu.

Naloty i zamieszki w Los Angeles

Naloty w Los Angeles w czerwcu sprowokowały gwałtowne demonstracje i zamieszki, w rezultacie których Trump wysłał do miasta niemal 6 tys. żołnierzy Gwardii Narodowej i piechoty morskiej. Do tej pory w mieście przebywa ok. 300 żołnierzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj