Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego Rosja napadła na Ukrainę? Ekspert: Putin chce być częścią Zachodu [WYWIAD]

26 lutego 2025, 20:42
Czy Rosja przegrała wojnę na Ukrainie? Co mogą zrobić Niemcy z nowym kanclerzem na czele? Jaki jest strategiczny cel Kremla? Gościem programu Jest Temat Dziennik.pl był Witold Jurasz, dyplomata i dziennikarz. Autor podcastu Raport Międzynarodowy.

Czy Niemcy zmienią kurs polityki zagranicznej?

Wraz nastaniem nowej władzy w Republice Federalnej Niemiec pojawiły się nadzieję na zmianę kursu w polityce międzynarodowej. Dotychczasowy rząd kanclerza Olafa Scholza zapisał na tym polu niechlubną kartę. Witold Jurasz przypomniał, że Niemcy czekali na kapitulacje Ukrainy, zakładając, że Kijów padnie w ciągu kilku dni. Przez dłuższy czas wstrzymywali się z dostawami uzbrojenia. Czy zatem rząd, w który prym będzie wieść chadecja wykaże na tym polu więcej zdecydowania. Czy będzie bardziej przyjaźnie nastawiony w stosunkach z Polską?

- Mam fundamentalną wątpliwość czy partia, której mądrością jest podbieranie elektoratu AfD okaże się siłą bardziej przyjazną Polsce - stwierdził Jurasz.

Według Jurasza RFN może wykonać ruch, który poważnie zmieni przyszły układ sił w Europie.

Rosja przegrała wojnę?

- Jeżeli Niemcy pod rządami nowego kanclerza zadeklarują gotowość przyłączenia się do misji wojskowej, która musi powstać, bez tego żaden pokój na Ukrainie nie będzie trwałym pokojem. A mamy tu do czynienia z niesamowitym wydarzeniem, bo o ile minister Ławrow zapewniał jeszcze kilka dni temu, że Rosja nigdy się nie na nią nie zgodzi, a tuż potem Donald Trump wyjawił, że Putin stwierdził, że nie ma żadnego problemu. To by znaczyło, że Rosjanie rozumieją, że tę wojnę w istocie przegrali - powiedział Witold Jurasz.

Skutek wojny na Ukrainie - Rosja straci status mocarstwa?

- Ta wojna na Ukrainie jest dla nich, tym, czym dla Wielkiej Brytanii i Francji był Kryzys Sueski - końcem statusu pierwszoplanowego mocarstwa. Wojna kończy się dla Rosji geopolityczną katastrofą. Jeżeli ich celem było odrzucenie Zachodu, to mają teraz Szwecję i Finlandię w NATO, a jeśli na Ukrainie będą stacjonować wojska Sojuszu to nie będzie de iure NATO, ale de facto NATO - powiedział Witold Jurasz

Rosja chce być częścią Zachodu?

Witold Jurasz postawił ciekawą tezę. Według niego fakt, że Rosja zdecydowała się napaść na Ukrainie może świadczyć o tym, że Moskwa zdaje sobie sprawę, że jej przyszłością jest bycie częścią szeroko pojętego Zachodu, a agresja na Ukrainę jest próbą wzmocnienia własnej pozycji w tym rozdaniu.

- Niezależnie od szowinizmu i nacjonalizmu rosyjskiego, Moskwa i Petersburg są bliższe cywilizacyjnie Zachodowi niż Pekinowi. Pamiętajmy też, że jeszcze 80 lat temu po ulicach Berlinie chodzili jeszcze SS-mani. Warto rozumieć ten kontekst. W tym sensie napaść na Ukrainie była wynikiem wyboru Zachodu.

- Rosjanie doskonale rozumieją, że czas ich kraju jako mocarstwa się kończy. Nie mają innowacyjnej gospodarki, nie mają technologii, mają surowce, ale to przestaje być narzędziem. Kombinowali więc tak: musimy sobie ułożyć relacje z Zachodem, bo innego wyjścia nie ma, ale chcemy to zrobić na naszych zasadach. Dlatego właśnie napadli na Ukrainę - wyjaśnił Jurasz, dodając, że przebieg wojny pokazuje, że plan ten nie wypalił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj