Strażnicy byli dla Polańskiego jak służba
06 grudnia 2009Roman Polański, choć spędził ponad dwa miesiące w szwajcarskim areszcie, tak na prawdę nie wie, co to więzienie - wynika z opowieści więźnia, który siedział w sąsiedniej celi. Strażnicy zachowywali się wobec niego jak boje hotelowi i byli na każde jego skinienie. Reżyser mógł też dużo więcej niż zwyczajni więźniowie.
