Przez nieczynny telefon straż przyjechała za późno
13 października 2007Wybuchły zbiorniki z olejem napędowym. Ogień szalał wszędzie. Ale ludzie nie mogli dodzwonić się do straży pożarnej. Pod numerem 112 nikt nie odpowiadał. W efekcie ogień poparzył ciężko pięć osób. Strażacy z Białegostoku winią za to Telekomunikację.
