Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmarły mężczyzna miał świńską grypę

13 listopada 2009, 22:19
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
37-letni mieszkaniec Pucka, który w piątek zmarł w gdańskim szpitalu zakaźnym, miał wirusa A/H1N1. Potwierdziło to dodatkowe badanie przeprowadzone przez laboratorium w Olsztynie. "To druzgocąca informacja" - powiedział lekarz wojewódzki w Gdańsku Jerzy Karpiński. Zebrał się tam już sztab kryzysowy.

"Ta informacja jest dla nas druzgocąca, w ciągu kilku godzin w szpitalu nastąpiło dramatyczne pogorszenie się stanu zdrowia tego mężczyzny, w wyniku czego - powiedział Karpiński.

po południu ze szpitala w Pucku, gdzie leczył się przez pięć dni.

Sanepid w Olsztynie wykonał powtórne badania, aby potwierdzić wyniki testu.

. "Ta osoba, która zmarła, była obciążona dodatkową chorobą, która miała znaczący wpływ na spadek odporności" - powiedział lekarz wojewódzki.

"W sytuacji, kiedygrypa dotyczy osoby, która ma obniżony poziom odporności, ten przebieg może być dużo cięższy niż u osoby zdrowej" - zaznaczył dodając, że

Jak poinformował Karpiński, powinna być znana po sekcji zwłok. Wyjaśnił, że jej przeprowadzenie leży w gestii szpitala, w którym zmarł pacjent.

Dodał, że - według informacji przekazanych mu przez Sanepid - zmarły mężczyzna nie przebywał w ostatnim czasie za granicą, nie odbywał też innych dalszych podróży.

Karpiński poinformował, że służby sanitarno-epidemiologiczne objęły nadzorem rodzinę i znajomych zmarłego 37-latka oraz pracowników placówek medycznych, z którymi stykał się chory.

Poinformował też, że żadna z osób, które miały styczność z chorym pacjentem - w tym żona i trójka dzieci 37-latka - Dodał, że dzieci zmarłego - w wieku 5, 10 i 12 lat - wcześniej przechodziły infekcję wirusową.

Jak podkreślał dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie, Janusz Dzisko, potwierdzenie obecności wirusa AH1N1 u 37-letniego pacjenta uzyskano po przebadaniu drugiej próby.

Dyrektor poinformował, że pierwsza próbka od pacjenta dotarła w piątek w godzinach popołudniowych do laboratorium Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie. "Wykonano badanie, wynikało z niego, że pacjent jest prawdopodobnie zakażony wirusem A/H1N1. Reakcja w trakcie tego badania nie była na tyle swoista, że zrodziły się pewne wątpliwości" - powiedział Dzisko.

Wyjaśnił, że wobec tych wątpliwości olsztyński Sanepid poprosił lekarzy prowadzących pacjenta w Gdańsku o przesłanie kolejnej próby. Powtórne badanie potwierdziło, że

Jak podkreślił Dzisko, olsztyński Sanepid dysponuje specjalną aparaturą, które pozwala na bardzo wysoki stopień identyfikacji wirusa AH1N1. Wyjaśnił, że - wymaz z nosa i gardła, a badanie odbywa się na poziomie biologii molekularnej. Trwa od kilkudziesięciu minut do dwóch godzin.

W województwie pomorskim - jak powiedział Karpiński - od czerwca działa , a zajmujący się wszystkimi problemami związanymi z wirusem A/H1N1.

"W związku z zaistniałą sytuacją, na poniedziałek wojewoda pomorski zwołał nadzwyczajne spotkanie sztabu" - poinformował Karpiński. Zaznaczył, że , na którym przeanalizowany zostanie przypadek piątkowego zgonu.

Jak zaznaczył, jeszcze przed sobotnim spotkaniem sztabu wojewoda pomorski podjął decyzję o "zwiększonej czujności, wybitnej ostrożności, zmobilizowaniu wszystkich służb".

Na pytanie o ewentualne dodatkowe środki ostrożności w szpitalu, w którym zmarł 37-latek, Karpiński odpowiedział, że . "Nie ma żadnego powodu, aby ograniczać przyjęcia, nie ma też powodu do niepokoju, bo grypa jest chorobą generalnie o łagodnym przebiegu, jeśli dotyczy osób zdrowych" - mówił Karpiński. Dodał, że i obie czują się dobrze. "W poniedziałek najprawdopodobniej wyjdą ze szpitala" - powiedział.

Jak wyjaśnił Karpiński, o sytuacji na Pomorzu informowane jest na bieżąco szefostwo resortu zdrowia. "Zarówno minister Kopacz, jak i pan Andrzej Wojtyła (Główny Inspektor Sanitarny) są w permanentnym kontakcie z wojewodą pomorskim" - zaznaczył.

Jest to nowy szczep - mieszanka świńskich, ludzkich i ptasich wirusów. Objawy nowej grypy są podobne do tych towarzyszących sezonowej. Występuje gorączka, osłabienie, brak apetytu, kaszel, a u niektórych osób także katar, ból gardła, nudności, wymioty i biegunka. Jednak w większości przypadków choroba przebiega łagodnie.

Do tej pory na terenie Polski potwierdzono

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj