Dziennik Gazeta Prawana logo

Kopacz zaryzykowała. Efekty w marcu

18 listopada 2009, 18:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Pani minister Kopacz podjęła ryzykowną decyzję. Mam nadzieję, że świadomie - tak decyzję szefowej resortu zdrowia o zakupie nowej partii szczepionek nie na grypę świńską, a sezonową komentuje Adam Kozierkiewicz, lekarz i konsultant wielu międzynarodowych instytucji w dziedzinie ochrony zdrowia.

Minister zdrowia Ewa Kopacz ogłosiła we wtorek, że zarekomenduje rządowi kupno 274 tys szczepionek. Jednak nie na A/H1N1, ale sezonową grypę. Jednocześnie Krajowy Komitet ds. Pandemii Grypy uznał, że jest za wcześnie na ogłaszanie stanu epidemii w Polsce. Rzecznik Praw Obywatelskich, który od tygodnia grozi minister Kopacz prokuraturą, nie wierzy w te zapewnienia. Zdaniem Janusza Kochanowskiego dane na temat wielkości zachorowań na grypę w Polsce są mocno zaniżone. Rzecznik domaga się też szczegółowych informacji na temat negocjacji, jakie polski rząd prowadzi z firmami farmaceutycznymi w sprawie szczepionki przeciw wirusowi A/H1N1. I apeluje do osób powracających z zagranicy o poddanie się przed przyjazdem do Polski szczepieniu przeciwko nowej grypie.

Do środy znanych było 307 przypadków zarażenia nowym wirusem w Polsce.

W kilkunastu szkołach w całej Polsce odwołano zajęcia, gdyż rodzice boją się posyłać dzieci do szkoły. Szpitale na Banacha w Warszawie oraz Szpital Kliniczny przy ul. Jaczewskiego w Lublinie zostały częściowo zamknięte dla odwiedzających z obawy przed rozprzestrzenianiem się wirusa A/H1N1.

p


Adam Kozierkiewicz*: Nie widzę przesłanek, żeby tak twierdzić. Przy konkretnym wzroście zachorowań, władze publiczne mają obowiązek ogłosić stan epidemii.


Jeszcze nie, ale nie można wykluczyć, że za 2-3 tygodnie również nasz rząd będzie musiał zrobić to, co nasi sąsiedzi na wschodzie.


Generalnie zawsze warto się szczepić. Wciąż spora grupa zachorowań to jest grypa sezonowa. Może się też zdarzyć, że jedna osoba zostanie zaatakowana jednocześnie przez wirus grypy sezonowej i świńskiej. W takim przypadku, jeśli pacjent był wcześniej zaszczepiony przeciw sezonowej, jego organizm będzie się lepiej bronił. W tym sensie decyzja minister Ewy Kopacz jest słuszna. Niemniej uważam, że strategia polskiego rządu, który liczy że "przeczeka" świńską grypę, nie jest dobra.


Tak. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zawarła porozumienie z firmami farmaceutycznymi, w którym określono, że ta szczepionka będzie dystrybuowana inaczej, niż ta na grypę sezonową. Ponieważ produkowano ją na ewentualność zagrożenia epidemiologicznego ustalono, że będzie się ją sprzedawać jedynie w dużej ilości i podawać dużej populacji. Dlatego szczepionka na A/H1N1 jest sprzedawana tylko rządom, które następnie organizują akcje szczepień. Polska tych światowych ustaleń nie respektuje.


W jakiś stopniu tak. Dziś nie wiadomo, w jakim. Tak naprawdę to będzie wiadomo dopiero w okolicach marca, kiedy sezon grypowy się skończy. Pani minister Kopacz podjęła ryzykowną decyzję. Mam nadzieję, że świadomie.


Właśnie w tym tkwi problem. Dlaczego leczymy choroby zakaźne, np. gruźlicę, obowiązkowo? Przecież kiedy chory pojawia się w szpitalu nikt go nie pyta, czy chce się leczyć. Wszystko dlatego, że choroba zakaźna może się bardzo szybko rozprzestrzeniać i ktoś inny może odczuć skutki naszych zaniechań. Na poziomie krajów to działa dokładnie tak samo.

Skoro WHO i firmy farmaceutyczne uzgodniły pewien sposób postępowania, to rządy powinny w miarę swoich możliwości do tego się dostosować i szczepić jeśli nie całe populacje, to chociaż ich część. Nie robiąc tego, polski rząd wybrał "jazdę na gapę". Inni wykonują pewną pracę, a my nie robimy nic i mamy nadzieję, że nam to ujdzie na sucho. To mało solidarna postawa.

Adam Kozierkiewicz* lekarz, konsultant wielu międzynarodowych instytucji w dziedzinie ochrony zdrowia

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj