Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyrzucasz takie przedmioty do ulicznych śmietników? Grozi 500 zł kary

26 lutego 2026, 06:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kosz na śmieci
Domowe śmieci w ulicznym koszu? Zapłacisz co najmniej 500 zł kary/Shutterstock
Samorządy w całej Polsce, w tym Mińsk Mazowiecki, wypowiadają wojnę osobom podrzucającym domowe odpady do ulicznych koszy. Proceder ten generuje ogromne koszty dla miast i szpeci wspólną przestrzeń. Za wyrzucenie worka z domowymi śmieciami, opon czy starych mebli na przystanek lub do parku grozi mandat w wysokości minimum 500 zł. Co dokładnie możesz wrzucić do miejskiego kosza?

Miejskie kosze na śmieci pełnią konkretną funkcję. Urzędnicy przypominają, że służą one wyłącznie do wyrzucania drobnych odpadów powstających "w biegu". Jeśli spacerujesz po parku lub czekasz na autobus, możesz tam wrzucić puste butelki po napojach, zużyte chusteczki higieniczne, papierowe torebki i kartoniki po jedzeniu, małe woreczki foliowe.

Problem zaczyna się, gdy przy parkowych alejkach lub na przystankach lądują pełne worki z kuchni, gruz poremontowy, stare opony, a nawet meble. Takie zachowanie blokuje dostęp do koszy i zmusza miasto do organizowania dodatkowych, kosztownych transportów śmieci.

Surowe kary za zaśmiecanie. Minimum 500 zł grzywny

Podrzucanie śmieci to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim złamanie prawa. Straż Miejska oraz policja stosują w takich przypadkach art. 145 Kodeksu wykroczeń. Zapis ten jasno określa, że osoba zanieczyszczająca miejsca publiczne (drogi, place, ogrody czy trawniki) podlega karze.

Obecnie stawka mandatu jest dotkliwa – grzywna wynosi nie mniej niż 500 zł. W skrajnych przypadkach, jeśli sprawa trafi do sądu, kwota ta może być znacznie wyższa. Miasta coraz częściej instalują fotopułapki i monitoring w miejscach, gdzie najczęściej dochodzi do podrzucania odpadów.

Samorządy apelują

Służby mundurowe przyznają, że nie są w stanie pilnować każdego kosza w mieście przez całą dobę. Dlatego samorząd Mińska Mazowieckiego i inne gminy apelują do mieszkańców o czujność.

Urzędnicy zachęcają, aby zgłaszać przypadki podrzucania śmieci. Każdy taki incydent to dodatkowe pieniądze wyciągnięte z kieszeni podatników na sprzątanie. "Dbajmy wspólnie o czystość, to nasze wspólne koszty" – czytamy w oficjalnych komunikatach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj