Dziennik Gazeta Prawana logo

Były poseł SLD Andrzej Pęczak ma raka

5 listopada 2007, 23:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nazwisko Andrzeja Pęczaka budziło ironiczny uśmiech, gdy przypomnieć sobie jego targi z Dochnalem o firanki w mercedesie. Ale wyznanie oskarżonego o korupcję byłego posła SLD w "Expressie Ilustrowanym" brzmi poważnie: "Mam raka".

"Jestem ciężko chory na raka. Mam skierowanie do szpitala na operację. Dzisiaj przedstawię opinię lekarską Sądowi Rejonowemu w Łodzi, w którym toczy się mój proces z doniesienia biznesmenów ze Rzgowa, braci G." - mówi Pęczak.

Były baron SLD w łodzi zdradza szczegóły swojej choroby. Biopsję wykonano pod koniec września w szpitalu im. Pirogowa. "Pobrano mi 30 wycinków. Lekarze twierdzą, że choroba szybko postępuje i mogą być już przerzuty. Gdy siedziałem w areszcie, nikt nie chciał mi wierzyć, że jestem ciężko chory. Prokuratura odmawiała mi prawa do leczenia" - skarży się były poseł.

Prawdopodobnie jeszcze dzisiaj lekarze ze szpitala Pirogowa zdecydują, kiedy Pęczak będzie operowany. Ich zdaniem, rodzaj raka, na który zapadł, jest bardzo rzadki.

Pęczak ma sporo problemów z wymiarem sprawiedliwości. W procesie, o którym mówi on sam, jest oskarżony o wyłudzenie 40 tys. złotych od braci G., wzięcie od nich ponad 15 tys. złotych łapówki oraz nakłanianie innych osób do przekraczania uprawnień i poświadczania nieprawdy. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Ale to nie wszystkie przestępstwa, za jakie odpowiada. Najgłośniejsza jest afera związana z lobbystą Markiem Dochnalem. Pęczak wziął od niego i jego asystenta 820 tys. złotych łapówki, mercedesa za 275 tys. złotych i złoty zegarek za 66 tys. złotych.

Poza tym były baron SLD odpowiada także w sprawie niegospodarności w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi. Szkody wynoszą ponad 40 mln złotych, wyłudzenia około 40 tys. złotych na szkodę Agencji Poszanowania Energii oraz przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Choroba nowotworowa Andrzeja Pęczaka zapewne opóźni wszystkie te procesy. "Sąd zdecyduje, jak po informacji o chorobie oskarżonego będzie się dalej toczyć proces. Należy jednak liczyć się z tym, że może być odroczony lub zawieszony. Niewykluczone, że zostanie powołany biegły, który wypowie się, czy oskarżony może brać udział w czynnościach procesowych, a jeżeli nie, to kiedy będzie to możliwe" - wyjaśnia na łamach "Expressu Ilustrowanego" Grażyna Jeżewska z biura prasowego Sądu Okręgowego w Łodzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj