Auto stało pod sklepem meblowym. Gdy jego właściciel wszedł do środka, by przenieść kolejną partię kupionych mebli, Marcin M. siadł za kierownicą i z piskiem opon odjechał.

Skradzionym samochodem pojechał do Giżycka. Tam auto porzucił i postanowił wrócić do domu taksówką. Gdy jednak kierowca zatrzymał się w Kętrzynie, chłopak wyskoczył z samochodu nie płacąc za kurs.

"Gdy policjanci usłyszeli opowieść taksówkarza, byli pewni, kto go oszukał i od razu zatrzymali Marcina" - mówi rzecznik warmińsko-mazurskiej policji Anna Siwek.

Widać kradzieże mercedesów stały się już jego hobby. Dwa tygodnie temu 13-latek ukradł limuzynę. Jednak jego umiejętności okazały się najwyraźniej niewystarczające. Jadąc przez las, ugrzązł na leśnej drodze. By wyciągnąć auto, ukradł z pobliskiego gospodarstwa ciągnik, a wyjeżdżając - staranował pobliski szlaban i bramę. Gdy nie udało mu się oswobodzić mercedesa, zrezygnowany postanowił do domu wrócić ciągnikiem i... znów uderzył w drzewo. Po chwili zatrzymała go policja.

Ale na tym nie koniec. Według policji, przez ostatnie trzy miesiące młodociany złdoziej ukradł dwa inne auta osobowe i wyrwał torebkę starszej kobiecie.

Tęgie lanie od rodziców nie wystarczy. Wyczynami Michała M. zajmie się sąd rodzinny i nieletnich.