Dziennik Gazeta Prawana logo

Ministerstwo skraca letnie wakacje

2 kwietnia 2008, 01:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ministerstwo skraca letnie wakacje
Inne
Dodatkowe ferie jesienią, ale tylko tygodniowa przerwa zimowa. Do tego dwutygodniowa przerwa wiosenna w maju, w czasie której przeprowadzone byłyby matury oraz egzamin gimnazjalny - to propozycja zmian organizacji roku szkolnego, którą rozważa Ministerstwo Edukacji - pisze DZIENNIK.
fr_d_infa_kalendarz_70496a_196807.jpg
Nowy kalendarz szkolny

Nowy kalendarz szkolny opracowali dolnośląscy pedagodzy. Tuż przed świętami wielkanocnymi trafił on na biurko szefowej MEN Katarzyny Hall. Zmiany podobają się nauczycielom, którzy wskazują, że obecny system w pierwszym semestrze roku szkolnego przewiduje za mało wolnego. Z kolei matura paraliżuje prowadzenie lekcji dla pozostałych klas.

Ministerstwo Edukacji rozmawiało o tym pomyśle z nauczycielami już w styczniu. Minister Hall poprosiła ich o przygotowanie szczegółowego planu. Jak się dowiadujemy, już za kilkanaście dni, 21 kwietnia, ma być on omawiany z szefową resortu na spotkaniu we Wrocławiu.

Zgodnie z nowym kalendarzem rok szkolny zaczynałby się tak jak teraz - 1 września. Ale już 29 października zaczynałyby się tygodniowe ferie jesienne.

"To dobry pomysł. Obecnie po rozpoczęciu roku szkolnego nauka trwa praktycznie bez przerwy cztery miesiące aż do świąt Bożego Narodzenia. To zdecydowanie za dużo i dla uczniów i dla nauczycieli"- ocenia Cezary Urban dyrektor najlepszego liceum w Polsce, oraz poseł PO.

Z kolei Dariusz Mierzyński, który kieruje gimnazjum nr 18 w Białymstoku, jest sceptyczny i zastanawia się, jak rodzice mieliby zagospodarować ten czas dzieciom. "Pogoda w listopadzie nie jest najlepsza, więc dzieciaki spędzą te ferie przed komputerem lub telewizorem" - przekonuje.

Jednak autorzy pomysłu twierdzą, że byłoby inaczej. "Ferie trwałyby kilka dni, które ze względu na święto Wszystkich Świętych oraz Zaduszki spędza się w gronie rodziny" - mówi nam jedna z pomysłodawczyń zmian.

Kolejna nowość to skrócenie ferii zimowych do jednego tygodnia, oraz przerwy wielkanocnej o trzy dni. Zaoszczędzone w ten sposób dni nauki, pozwoliłyby na dwutygodniową przerwę wiosną, na początku maja. Wtedy uczniowie młodszych klas liceum i gimnazjum odpoczywaliby, a ich starsi koledzy pisaliby maturę, czy egzamin gimnazjalny. To miałoby zlikwidować chaos, jaki panuje w szkołach ponadgimnazjalnych w trakcie matur.

Nauczyciele liceów podkreślają, że nauka w tym czasie to fikcja, bo w tym samym okresie muszą egzaminować i uczyć młodsze klasy. Dyrektorzy zaś przekonują, że gdyby mieli pustą szkołę i nieco więcej egzaminatorów, to udałoby im się przeprowadzić egzamin dojrzałości w dwa tygodnie.

"Wiązałoby się to z tym, że niektórzy uczniowie musieliby zdawać dwa egzaminy dziennie. Ale można by było też nie zagęszczać aż tak bardzo egzaminów i te dwa tygodnie wykorzystać na przeprowadzenie tych, które zdaje największa część uczniów" - ocenia Urban. Z przerwą wiosenną wiązałoby się też przedłużenie roku szkolnego. Kończyłby się on 30 czerwca, a nie jak do tej pory, nawet kilkanaście dni wcześniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj