Dziennikarz "Polski" bez trudu namierzył tłumaczy i agencje, które łamią prawo. Dotarł do źle przetłumaczonego dokumentu, pełnego błędów. Okazuje się, jak twierdzi gazeta, że tłumacze wysyłają do agencji puste druki, na które pracownicy agencji wklejają przetłumaczony tekst.

Co robi w tej sprawie Ministerstwo Sprawiedliwości? Według "Polski" jedynie poucza tłumaczy by sami pracowali nad tekstem, a nie wysyłali go do agencji. Pracownicy resortu mówią, że by zająć się dokłądnie tą sprawą potrzebują skarg od tych, ktorym źle przetłumaczono tekst.