Dziennik Gazeta Prawana logo

Białorusini: AK współpracowała z nazistami

26 sierpnia 2008, 09:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie tylko Rosjanie mają nowy podręcznik do historii. Postarali się o niego także Białorusini. I czego mogą się nauczyć z tej książki studenci o II wojnie światowej? Między innymi tego, że Armia Krajowa była organizacją kolaborującą z nazistami i bezlitośnie mordującą Białorusinów.

Podręcznik - jak informuje "Gazeta Wyborcza" - przeznaczony jest dla studentów i osób przygotowujących się na studia. Nosi tytuł "Białoruś w przededniu i w czasie II wojny światowej oraz Wielkiej Wojny Ojczyźnianej".

Co można w owym, polecanym przez ciała naukowe podręczniku wyczytać? "W ostatnich czasach niektórzy <naukowcy> próbują przeprowadzić rewizje historii Wielkiej Wojny Ojczyźnianej (...) i zrehabilitować tych, którzy współpracowali z okupantem" - stwierdzają we wstępie autorzy książki. Wychwalają przy tym prezydenta Białorusi, Aleksandra Łukaszenkę za to, że zdecydowanie się tym próbom opiera.

O jakich próbach rehabilitacji piszą autorzy? Można się o tym przekonać, czytając jeden z rozdziałów poświęconych działalności Armii Krajowej na terenach należących obecnie do Białorusi. Autorzy piszą, że "w latach niemieckiej okupacji AK występowała to przeciwko faszystom i <czerwonym>, to po ich stronie". I sugerują, że akowcy od początku okupacji pełnili stanowiska w samorządach i proniemieckiej policji za zgodą nazistów.

"Jednak od wiosny 1942 r. do lata 1943 r. SD oczyściła administrację z akowców i wymieniła ich na białoruskich kolaborantów. To zaogniło stosunki pomiędzy polskimi i białoruskimi sługusami i zbliżyło AK do radzieckiej partyzantki. W tym okresie AK bezlitośnie traktowało białoruską ludność" - oskarżają autorzy podręcznika.

Co na to inni historycy? Kazimierz Krajewski, historyk IPN, mówi "Gazecie Wyborczej", że tezy podręcznika są absurdalne. Odrzuca też oskarżenia o brutalne traktowanie ludności białoruskiej. Podobnie podręcznik ocenia dr Igor Kużniecou: "To przekłamania i insynuacje". Jego zdaniem białoruska historiografia wróciła do stalinowskich standardów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj