Komendy wojewódzkie, które otrzymały zalecenia wprowadzenia drastycznych oszczędności, już liczą na co wystarczą otrzymane pieniądze.
Oszczędności będą dotyczyły m.in. amunicji, urlopów, papieru do drukarek, delegacji, odpraw emerytalnych, ogrzewania, umów o pracę z cywilami oraz paliwa do radiowozów Funkcjonariusze przygotowują się więc do patroli pieszych, a część radiowozów przez cały miesiąc pozostanie na parkingach.
Policjanci mówią krótko - "to absurd" zafundowany im przez szefa MSWiA, Grzegorza Schetynę. Zaplanowane przez niego cięcia w budżecie mają wynieść 1,2 mld zł. Dlatego 19 lutego zapowiadają zorganizowanie demonstracji w Krakowie. Ich transparenty będą dwujęzyczne: polskie i aniegielskie. Dlatego, że w tym dniu w Krakowie odbywa się szczyt szefów państw NATO.
Policja traci również pieniądze na ekspertyzy biegłych. W szczególnych przypadkach zamówienie jednej będzie wymagało zgody komendanta głównego. ”To dramat. Takie poszukiwanie oszczędności oznaczać będzie wstrzymanie najpoważniejszych śledztw. Ale również problemy ruchu drogowego, który często korzysta z ekspertyz” - mówi DZIENNIKOWI oficer drogówki.
Ucierpieć mają też cywile w policji. Według planu oszczędności, nie mają być im przedłużane umowy o pracę, jeśli kończą się w tym roku.