>>>Przeczytaj, jak Dywizjon 303 zaatakował... Polaków
Użyto jej bez mojej wiedzy, ale śmieję się z tego, tak jak i inni. Tym bardziej, że narodowcy nie mają pewnie pojęcia, że model, który firmuje ich kampanię zrobił
właśnie Polak. Zawsze lubiłem brytyjski czarny humor, a to sytuacja dokładnie jak z jakiejś komedii.
Nie chcę w ogóle o nich rozmawiać. Nie popieram tego, co robią. Dlatego nie zamierzam nawet do nich pisać. Niech sprawy zostaną tak, jak są.
>>>Brytyjscy narodowcy: Chińczycy zabiorą Polakom pracę
Ojciec, który sam jest wielkim fanem lotnictwa, podarował mi kiedyś kultową polską książkę,
"Dywizjon 303" Arkadego Fiedlera. To stare wydanie, jeszcze z lat 80-tych. Zaintrygował mnie ten model samolotu, więc zacząłem go szkicować. I tak powstał Spitfire. Model
wykorzystany przez narodowców stworzyłem w komputerze. Ludzie, którzy ściągają te projekty ode mnie ze strony, wykorzystują je do gier komputerowych, budowania modeli plastycznych. Niektóre
zostały nawet użyte jako ilustracje w książkach.
To też jest dosyć absurdalna sytuacja. Model przeze mnie stworzony został ściągnięty przez mojego znajomego, artystę ze Stanów Zjednoczonych. Wykorzystał go do zrobienia tapety na komputer i
umieścił na swojej stronie internetowej. Na jego pracy maszyna widziana jest pod innym kątem. Bez jego i mojej zgody rysunek ściągnęli brytyjscy narodowcy. Zmienili kolory i tło, ale to
dokładnie moja wersja modelu i polskiej tekstury, później zaadaptowana przez Amerykanina.
>>>Dywizjon 303 hitem na Wyspach
Pracuję w jednej z największych szwedzkich firm produkujących gry komputerowe. Jestem tam szefem grupy artystycznej. A rysuję w wolnym czasie, po pracy i weekendami. Zajmuje to trochę czasu, bo
do każdego projektu trzeba zebrać dokumentację, zrobić szkice. Modelowanie Spitfire’a zajęło mi pewnie koło 100 godzin.
Urodziłem się w Polsce, w Katowicach, ale rodzice wyjechali do Szwecji jak miałem kilka lat. To było pod koniec lat 70-tych. To tutaj kończyłem wszystkie szkoły, dlatego Polskę przez upadkiem
komunizmu bardziej znam z książek i opowiadań rodziców. Teraz wracam tam coraz częściej, zwłaszcza że mój brat studiuje we Wrocławiu medycynę.
Trudne pytanie. Powiem tak: kiedy jest mecz Szwecji z Polską, to zdecydowanie kibicuję Polakom.