Simon Darby*: Wcale nie! Nie rozumiem, dlaczego polskie i brytyjskie media to rozdmuchują. Oczywiście, że wiedzieliśmy, że ten myśliwiec to część Dywizjonu 303, w którym latali Polacy. Nie
ma żadnej wpadki.
>>>Dywizjon 303 zaatakował... Polaków
Nasz przekaz jest taki: nie jesteśmy antypolscy, ani antyeuropejscy. Ja osobiście lubię Polaków, to fajni ludzie. Nie podoba nam się tylko, co totalitarna instytucja, jaką jest Unia Europejska,
robi z naszym krajem. Czy to źle, że chcemy bronić miejsc pracy dla Brytyjczyków? Polacy przyjeżdżają na Wyspy tylko na chwilę. Harują za grosze, żeby się dorobić, mieszkają po
kilkanaście osób w mieszkaniach, nie wydają pieniędzy. A my mamy tu dzieci, kredyty i hipoteki. Zaakceptowałaby pani, gdyby Afrykańczyk z Kongo zajął pani miejsce w redakcji, tylko dlatego,
że jest tańszy?
Nie wierzę! Kiedyś jeszcze wspomnicie nasze słowa. Mówię wam Polacy: uważajcie na murzynów i Chińczyków. Oni też kiedyś zaczną zabierać wam pracę, tak jak wy ją nam zabieracie.
Znów pani żartuje. Jeśli chodzi o Bitwę o Anglię, muszę przyznać, że Polacy się spisali. Ale przecież nie walczyliście z nami na każdym froncie. Poza tym, rachunki są wyrównane -
Brytyjczycy pomogli wam obalić komunizm.
No tak, zawsze wspieraliśmy Lecha Wałęsę.
Szczerze powiem, że w ogóle nie uważam, że emigranci powinni mieć prawo głosu. Co by było gdyby 30 tysięcy Chińczyków zagłosowało?
Powtarzam, uważajcie na tą globalizację. Jeszcze się na niej przejedziecie.
*Simon Darby jest rzecznikiem Brytyjskiej Partii Narodowej, która w akcji wymierzonej przeciw emigrantom, również tym z Polski, użyła maszyny polskiego Dywizjonu 303, który bronił Londynu przed Luftwaffe.