"Pierwsza niezła domena, którą udało mi się sprzedać, to Telewizory.com.pl, która poszła za blisko 5 tys. zł. Najwięcej jak na razie zarobiłem na domenie N Dziś warta by była co najmniej dwa razy więcej" - mówi nam Pietrzyk.
>>>Polacy opanowali internet, domen z ".pl" na końcu przybywa
Podobnych inwestorów w wirtualne nieruchomości jest w Polsce coraz więcej. "Mniej lub bardziej . Kilkadziesiąt czerpie z tego poważne zyski" - mówi nam Pietrzyk. I to zyski coraz większe. Jak właśnie wyliczył Daniel Dryzek inny polski domainer (tak nazywa się handlujących adresami WWW),
>>>Co drugi Polak surfuje w sieci
Domain.pl poszło za 102 tys., a za Ss.pl łotewski sklep internetowy zapłacił aż 84 tys. zł. Eksperci oceniają, że to dopiero początek boomu na tym rynku w Polsce. Z miesiąca na miesiąc polskich adresów jest coraz więcej i osiągają coraz wyższe ceny.
Rynek wirtualnych adresów niewiele różni się od rynku realnych nieruchomościami. Tyle że Domeny internetowe można nabyć na rynku pierwotnym (u rejestratorów, czyli firm hostingowych) lub na rynku wtórnym (przez serwisy aukcyjne lub witryny ogłoszeniowe).
>>>Allegro.pl szkoli w robieniu biznesu w sieci
Jeżeli adres jest dobry: w danym momencie gorący (np. www.listawildsteina.pl), przydatny dla konkretnej firmy (np. www.orange.pl) lub na tyle ogólny, że wiele osób może go wpisywać w przeglądarkę (np. www.okna.pl) chętnych do jego odkupienia może być naprawdę wielu, a pieniądze. które zaproponują, zawrotne. - mówi nam Pietrzyk.
Oprócz tego za kilkanaście adresów właściciele dostali po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Przykłady: Czar-par.pl poszedł 22 lutego za 25 tys. zł, a Historia.pl za blisko 60 tysięcy.