Dziennik Gazeta Prawana logo

Stan Polaka rannego w zamachu poprawia się

8 marca 2009, 16:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polak ciężko ranny w zamachu na wojskową bazę w Antrim 25 km na północ od Belfastu pomyślnie przeszedł operację i jego stan powoli się poprawia. 31-letni mężczyzna był dostarczycielem pizzy, który znalazł się na linii ognia. Do zamachu przyznało się ugrupowanie "Prawdziwa IRA" - radykalny odłam Irlandzkiej Armii Republikańskiej.

- twierdzą lekarze. Jeżeli wyrażą zgodę, jutro rannego mężczyznę odwiedzi przedstawiciel polskiego konsulatu.

przez napastników, którzy dokonali zamachu na bazę wojskową w Antrim. Północnoirlandzcy terroryści zaatakowali w sobotę krótko przed godziną 22:00. i otworzyli ogień z broni automatycznej.

>>>Zobacz miejsce zamachu

Polak, który dostał sześć pocisków, był w bardzo ciężkim stanie. "Jego stan był bardzo poważny. . Jesteśmy w kontakcie z jego rodziną w Polsce" - powiedziała irlandzkiemu magazynowi "Link Polska" w niedzielę po południu Georgina Wald z restauracji, w której pracował Polak.

" Jest przy nim jego partnerka, z którą ma malutkie dziecko. Jego rodzina w Polsce została poinformowana, jedno z rodziców jest juz w drodze do Irlandii" - poinformował w końcu Jerome Mullen, konsul honorowy RP.

>>> Terroryści zaatakowali Irlandię Północną

Zamach przeprowadzono bardzo precyzyjnie. Niepodejrzewający niczego czterej brytyjscy żołnierze Wtedy z zaparkowanego na poboczu samochodu marki Vauxhall Cavalier padły strzały. " mówił brytyjskim mediom jeden z okolicznych mieszkańców. Obaj wojskowi, którzy znaleźli się za bramą, zginęli na miejscu. Zabity Polak nieświadomie odegrał rolę przynęty.

To, co wydarzyło się przed bramą, przypomniało okolicznym mieszkańcom obrazki, od których w ciągu dekady względnego spokoju w Ulsterze zdążyli już niemal odwyknąć. " - powiedział naoczny świadek sobotnich wydarzeń cytowany przez londyński "The Times".

>>>Prawdziwa IRA nie żałuje Polaka

. To radykalny odłam Irlandzkiej Armii Republikańskiej, który jest przeciwny porozumieniu pokojowemu. Ugrupowanie powstało w 1997 roku, a rok później zorganizowało w mieście Omagh w Irlandii Północnej zamach, w którym zginęło ok. 30 osób.

Jest to jedna z małych organizacji republikańskich uważających się za kontynuatorów Irlandzkiej Armii Republikańskiej (IRA), która w ostatnich latach dokonała samorozwiązania. Liczące kilkaset osób ugrupowania stoją na stanowisku, że walka o oderwanie Ulsteru od Wielkiej Brytanii wciąż trwa, mimo porozumienia wielkopiątkowego z 1998 roku.

Sobotni atak potępiły niemal wszystkie ugrupowania polityczne w Irlandii i w Wielkiej Brytanii. "" - mówił wczoraj premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown. W podobnych słowach wypowiadał się szef irlandzkiego rządu Brian Cowen. "Mała grupka złych ludzi nie podważy procesu pokojowego w Irlandii Północnej" - powiedział. Od zamachu odciął się nawet lider niepodległościowej irlandzkiej partii Sinn Fein Gerry Adams, który uznał sobotnie wydarzenia za "błędne i szkodzące mieszkańcom Ulsteru”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj