Każdego roku choruje , ale są to dane niedoszacowane” - mówi dr Ilona Małecka z Katedry Profilaktyki Zdrowotnej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Jednym z powodów coraz większej liczby zachorowań jest moda na spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Drugi powód to ocieplanie klimatu. Według ekspertów kleszcze znalazły w Polsce, podobnie jak w całej Europie Środkowej, idealne warunki do życia.
Jak wynika z najnowszych badań, najbardziej narażeni na zainfekowanie wirusem są mieszkańcy
Na szczęście nie każdy z kleszczy jest nosicielem wirusa kleszczowego zapalenia mózgu. , chory nie przenosi wirusa na inne osoby. Najczęściej nie czujemy samego momentu ukłucia przez kleszcze, bo potrafi on miejscowo znieczulić skórę.
Dlatego lekarze polecają szczepienia jako najskuteczniejszy sposób na uniknięcie choroby. W Wielkopolsce w poniedziałek (16.03) ruszają „Dni Szczepień przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu”. „Dzięki powszechnemu szczepieniu jedynym krajem, w którym spadłą liczba zachorowalności na KZM, jest Austria. W pozostałych krajach naszego regionu liczba zarażonych wzrasta” - mówi dr Małecka.
KZM jest dość poważną chorobą ośrodka układu nerwowego. Wirus atakuje mózg lub rdzeń kręgowy, wywołując zapalenie mózgu lub opon mózgowo-rdzeniowych. Początkowo choroba przypomina grypę. Ukąszony człowiek ma gorączkę, czasami wymioty i wysypkę, jest osłabiony. U ok. 30 proc. chorych może wystąpić druga, neurologiczna i najgroźniejsza faza choroby, która wskutek zaburzeń oddychania lub zaburzeń układu krążenia może prowadzić nawet do śmierci. KZM można zdiagnozować tylko podczas badań laboratoryjnych.