Jedenastu działaczy organizacji ekologicznej Greenpeace stanie przed sądem. Prokurator oskarżył ich o to, że wtargnęli na teren elektrowni w Koninie. Ekolodzy tłumaczą, że weszli na komin zakładu, by zaprotestować przeciwko niszczeniu środowiska i przekonać rząd do inwestycji w odnawialne źródła energii.
Za wtargnięcie na cudzy teren bez zezwolenia ekologom grozi nawet rok więzienia. Rzecznik konińskiej Prokuratury Okręgowej Marek Kasprzak informuje, że
>>>Greenpeace wyśmiewa premiera Tuska
W grudniu 2008 roku ekolodzy . Wspięło się tam 11 aktywistów, z których część zeszła na dół po 10 godzinach protestu.
>>>Greenpeace przeciw kopalni pod Łodzią
i Polska będzie odchodzić od węgla i inwestować w odnawialne źródła energii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl