>>>MSZ: Przegrywamy walkę o "polskie obozy"
Antoni Dudek*: Trzeba podkreślać i upowszechnić nazwę "niemieckie nazistowskie obozy". Jest taka subtelność, że Niemcy próbują zdjąć z siebie odium winy przez
upowszechnienie opinii, że nie wszyscy Niemcy byli nazistami, a obozy zakładali naziści. Nie powinniśmy się przerzucać z Niemcami gorącym kasztanem, mówiąc o niemieckich obozach, tylko raz
na zawsze przyjąć, że obozy koncentracyjne podczas II wojny światowej zakładali na ziemiach polskich niemieccy naziści.
Myślę, że w tym przypadku powinniśmy brać przykład z Izraela. Każdy młody obywatel tego kraju musi przyjechać do Auschwitz. Oczywiście w Polsce to jest nie do powtórzenia na taką skalę.
Jednak gdyby udało się zorganizować liczne grupy maturzystów z poszczególnych krajów Europy, to byłby sukces. W tym celu rząd powinien rozmawiać z UE o sfinansowaniu takiego projektu.
To akurat mnie nie dziwi. Wcześniej po prostu nikt o nich nie wiedział. Teraz gdy MSZ zajmuje się każdym przypadkiem, dobrze widać skalę zjawiska. Polska dyplomacja powinna cały czas ostro i
stanowczo reagować na każde użycie terminu "polskie obozy".
*dr Antoni Dudek jest historykiem IPN