Marcin K., który od 11 lat pracuje w szczecińskiej policji, . Radość ze zwycięstwa jego zespołu popsuły jednak .
>>>Kibice wygonili nazistów ze stadionu
Marcin K. twierdzi, że podczas meczu, jak i po jego zakończeniu zachowywał się spokojnie, a mimo to został uderzony przez policjantów. .
>>>Sędzia wyrzucił z boiska aż 15 piłkarzy
Na tym jednak jego przygoda z funkcjonariuszami ze Szczecinka się nie zakończyła. . Zastępca dyżurnego zawiadomienia nie przyjął. Gdy Marcin K. nie ustępował, do akcji wkroczyli koledzy dyżurnego policjanta, którzy wypchnęli kibica na ulicę.
>>>Kibice protestują z widelcem gigantem
Dziś w tej sprawie zapadł wyrok. Józef G., który w dniu meczu siedział w policyjnej dyżurce, został uznany winnym niedopełnienia obowiązków służbowych, ale w jego wypadku postępowanie warunkowo umorzono. Ireneusza J. - którego rozpoznał pobity - .
Wyrok jest nieprawomocny, obrońcy obu policjantów zapowiedzieli apelacje.