Dziennik Gazeta Prawana logo

Fikcyjny ojciec poszukiwany

15 kwietnia 2009, 20:20
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Przybywa Polaków, którzy przyznają się do tego, że są ojcami nowo narodzonych w Polsce wietnamskich dzieci. Czy to eskalacja polsko-wietnamskich związków? Nie. Nowy sposób, którego chwytają się Wietnamki, aby zalegalizować swój pobyt w naszym kraju.

Scenariusz jest taki: Wietnamka, która mieszka w Polsce, ale nie ma prawa do stałego pobytu, rodzi dziecko. Zgłasza się do niej polski lub wietnamski pośrednik, który przyprowadza innego mężczyznę, koniecznie Polaka. Ten idzie do urzędu stanu cywilnego i przed jego pracownikiem oświadcza, że jest ojcem noworodka.

Dzieci z fikcyjnych polsko-wietnamskich związków jest coraz więcej. – To znane zjawisko – mówi rzecznik straży granicznej, pułkownik Wojciech Lechowski. Potwierdza to także Marzena Stempin, naczelniczka Urzędu Stanu Cywilnego Warszawa-Śródmieście. – Nie prowadzimy statystyk, ale z takimi przypadkami spotykamy się dość często – tłumaczy.

Choć urzędnicy wiedzą o zjawisku kupowania polskich ojców przez Wietnamki, nie potrafią z nim walczyć. Sama formalność jest bardzo prosta, a deklarowanego ojcostwa nie można podważyć. – Wystarczy, że mężczyzna przedstawi dowód osobisty i uzna, że dziecko jest jego – mówi Marzena Stempin. – Formalnie to oznacza, że przyznaje się do tego, że jest jego biologicznym ojcem. My nie mamy możliwości, aby sprawdzić, czy tak jest naprawdę. Nie robimy badań DNA – wyjaśnia urzędniczka.

Bardzo trudno go udowodnić, jednak ostatnio udało się to śląskiemu oddziałowi straży granicznej. Kiedy funkcjonariusze chcieli deportować kilka Wietnamek, okazało się, że nie mogą tego zrobić, bo ojcami ich dzieci są Polacy. Po śledztwie okazało się, że wskazani przez Wietnamki czterej bezrobotni mieszkańcy Sosnowca są zwykłymi oszustami. Straż dotarła także do wietnamskiego pośrednika, który na co dzień pracował jako tłumacz przysięgły, a polskich ojców dla wietnamskich noworodków wyszukiwał, korzystając ze swoich kontaktów. Osiem Wietnamek, które skorzystały z usług Polaków, złapała także straż graniczna w Łodzi. W ich przypadku pośrednikami byli Polacy.

– Możemy już kontrolować, czy takie małżeństwa są prawdziwe, np. sprawdzając, czy małżonkowie mieszkają razem pod polskim adresem. Niejednokrotnie okazuje się, że nie widzieli się od dnia ślubu – opowiada Lechowski.

– mówi ksiądz Edward Osiecki, były duszpasterz wietnamskich katolików. – Moi podopieczni często myślą, że przyjechali do Polski legalnie, bo tak im obiecywali pośrednicy w Wietnamie. Dopiero na miejscu okazuje się, że tak naprawdę nie mają wizy ani pracy – opowiada.

Duchowny dodaje, że a tym bardziej z długiem – tłumaczy ksiądz Osiecki.

Wietnamczycy, którzy trafili do Polski przez zieloną granicę, nie mają żadnych szans na zalegalizowanie u nas pobytu. Ci zaś, którym udało się zdobyć wizę i przyjechać legalnie, mają kłopoty z przedłużeniem terminu ważności dokumentu czy otrzymaniem pozwolenia na stały pobyt. Sprawa jest tym bardziej skomplikowana, że według polskich przepisów Wietnamczycy nie spełniają warunków, aby uzyskać status uchodźcy.

Efekt jest taki, że w Polsce mieszka, jak szacuje badaczka Wietnamczyków dr Teresa Halik z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, ok. 35 tys. osób tej narodowości, jednak oficjalne statystyki podają liczbę o połowę mniejszą. To najliczniejsza mniejszość narodowa w naszym kraju. Z badań dr Halik wynika także, że Wietnamczycy to naród bardzo lubiany przez Polaków, o wiele bardziej niż Ukraińcy, Białorusini czy Rosjanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj