Słoneczny poranek 3 kwietnia, godzina 10.05. Przez bramę z napisem w byłym obozie Auschwitz przechodzi z Irlandii Północnej. Towarzyszy mu jedenaście osób, w tym . Mają na koncie terrorystyczne zamachy i wyroki więzienia. "Twister" zorganizował w Belfaście, a jego ludzie .
Północnoirlandzki rząd wysłał byłych terrorystów do Oświęcimia, by zrozumieli, do czego prowadzi dzielenie ludzi na swoich i gorszych. Whitey przez wiele lat służył w Stowarzyszeniu Obrony Ulsteru (UDA), . Przyznaje, że przez wyjazdem do Polski o jej mieszkańcach wiedział niewiele. "Nigdy nie byłem za granicą. - mówi Irlandczyk, który za swoją działalność terrorystyczną spędził długie lata w więzieniu.
>>> Terrorysta z Irlandii Północnej przed sądem
50-letni "Twister" był jednym z Bojowników o Wolność Ulsteru (Ulster Freedom Fighters). Mocno angażował się w walkę z IRA na terenie Belfastu. samochodów. "To była wojna, nie dało się robić inaczej" - mówi "Twister".
Podczas pobytu w Auschwitz żaden z nich nie różnił się od zwykłych turystów. Nie zapamiętał ich żaden przewodnik. "" - dziwi się Andrzej Kacorzyk z Muzeum Auschwitz-Birkenau. . "Nikt nas o tym nie poinformował" - mówi nam Jacek Sońta z MSWiA.
Cała dwunastka z Irlandii Północnej jest częścią programu "Początek wielkich zmian" przygotowanego przez belfaskie centrum szkoleniowe Transition Training i północnoirlandzki rząd. ". Mają też dotrzeć do Polski, jakiej nie znają. Zwiedzają Wawel, słuchają Chopina, jedzą polską kolację" - mówi Frank Higgins, jeden z twórców projektu oraz dyrektor centrum Transition Training.
>>> Irlandzki polityk oskarżony o zamach
W skuteczność takich wycieczek wątpi prof. Bronisław Młodziejowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego. ". To w większości bardzo zdemoralizowani ludzie. Jeśli przyjeżdżają do naszego kraju, muszą o tym wiedzieć nasze służby, bo stać może się wszystko" - dodaje.
Jednak Higgins twierdzi, że takie programy pomogą przede wszystkim mieszkającym na Wyspach Polakom. ". Ludzie powtarzają, że Polacy kradną im mieszkania i samochody. Mamy kryzys, bezrobocie w najbiedniejszych dzielnicach Belfastu sięga nawet 60 proc." - tłumaczy Higgins.
. Lokalne władze chcą, by po powrocie spotkali się z mieszkającymi w Irlandii Północnej Polakami. "Chodzi o to, żeby kontynuować dialog, który zaczął się podczas wycieczki do Polski" - mówi konsul honorowy RP w Irlandii Północnej Jerome Mullen.