Dziennik Gazeta Prawana logo

Ojcowie i matki chcą bronić swoich praw

7 maja 2008, 02:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Znęcający się nad rodziną mężczyzna musi wyprowadzić się z mieszkania jeszcze przed wyrokiem sądu - uchwalenia takiego przepisu domagają się organizacje kobiece. Stowarzyszenie ojców żąda określenia w kodeksie karnym sankcji dla byłych żon, które uniemożliwiają im kontakt z dziećmi. Oba środowiska rozpoczynają walkę o rewolucyjne zmiany w prawie - czytamy w DZIENNIKU.

Większe szanse mają kobiety. Elżbieta Radziszewska, pełnomocniczka rządu odpowiedzialna za równy status obu płci, wielokrotnie deklarowała, że popiera ustawowy "zakaz zbliżania się” sprawcy do ofiary, czyli nakaz opuszczenia mieszkania przez znęcającego się mężczyznę. Organizacje kobiece alarmują: "Policja zabiera mężczyznę z mieszkania tylko wtedy, kiedy jest pijany. Jeśli nie, zostaje w domu. I wtedy kobieta obrywa od niego jeszcze bardziej - że w ogóle odważyła się wezwać policję" - opowiada Urszula Nowakowska z Centrum Praw Kobiet.

Halina mieszka pod Otwockiem. Pięć lat temu, razem z trójką dzieci, uciekła z domu. "Życie z mężem to był koszmar. Strasznie nas bił. Robił rzeczy, o jakich nie potrafię mówić" - wyznaje łamiącym głosem. Sprawa o eksmisję trwała dwa lata. "Wróciliśmy do zupełnie zdemolowanego mieszkania. On powyrywał kable ze ścian. W kuchence nie było palników, żebyśmy nie mogli sobie ugotować jedzenia" - opowiada.

Twardą walkę o zmiany w prawie zapowiadają też organizacje ojców, którzy przekonują, że są dyskryminowani. Paweł Kagankiewicz z Poznania walczy o prawo do widywania z córeczką od 2005 roku. Zgodnie z orzeczeniem sądu, ma prawo do kilku spotkań z dzieckiem w tygodniu. "W praktyce nie mam na to szans. Ostatni raz widzieliśmy się w styczniu. Skarżę się, a sądy nie reagują. Gdyby pokrzywdzoną była kobieta, sprawy wyglądałyby inaczej" - mówi.

W 2006 roku w Polsce miało miejsce 100 tys. rozwodów. Teraz tylko w 4 procentach przypadków prawo do opieki nad dziećmi dostaje ojciec. Najczęściej zostaje ono przyznane obojgu rodziców. Priorytetem ojców jest wprowadzenie zasady "opieki naprzemiennej”. "Może to wyglądać np. tak, że dziecko spędza weekend z tatą, a dni robocze, z mamą" - wyjaśnia Robert Kucharski z fundacji Akcja. Plan minimum to zmiany w kodeksie karnym. "Chcemy wprowadzić sankcje ograniczenia praw rodzicielskich albo odebrania praw rodzicielskich w przypadkach, kiedy kobiety ograniczają orzeczone już sądownie kontakty z dzieckiem" - uściśla Kucharski.

Co o zasadzie "opieki naprzemiennej” myśli pełnomocniczka rządu? "To nie może być sztywna zasada. W każdym przypadku trzeba się kierować dobrem dziecka. Ale na pewno musimy zerwać z praktyką, że bez względu na racjonalne przesłanki, zawsze prawo do opieki dostawała matka" - mówi Radziszewska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj