Sieć sklepów Marks&Spencer właśnie zaczęła sprzedawać mundurki szkolne. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie były one zrobione z przetworzonych śmieci.
Do wyprodukowania elementów szkolnego mundurka: blezerów, spódnic i spodni sprzedawanych sieci brytyjskich sklepów Zostały one umyte, rozdrobnione i stopione. Następnie w procesie rafinacji zamieniły się w poliester, z którego stworzono tkaninę na ubrania.
Skad tak oryginalny pomysł na szkolne mundurki? Rzecznik pracowy M&S wyjaśnia, że kampania jego firmy ma głębsze przesłanie, które ma przyświecać zarówno rodzicom, jak i ich dzieciom. - mówi rzecznik.
Okazuje się, że M&S rozpoczął zupełnie nowy trend i już niedługo może mieć wręcz konkurencję. Już niedługo z podobną akcją ma ruszyć sieć odzieżowa dla dzieci i młodzieży Primark.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|