Jak sama nazwa wskazuje, . W przeciwieństwie do foliówek, które na wysypiskach będą zajmowały miejsce . Warszawscy projektanci Katarzyna Okińczyc i Remigiusz Truchanowicz opracowali pionierską . Dzięki stuprocentowej zawartości włókien celulozowych torba nie potrzebuje skomplikowanego i drogiego procesu recyklingu. Po prostu rozłoży się sama. Nie jest to takie oczywiste w przypadku toreb reklamowanych jako biodegradowalne przez niektóre supermarkety. Tamte siatki po prostu rozpadają się na mniejsze kawałki, ale ciągle zawierają polipropylen, który zostaje w środowisku na długie wieki. 60Bag jest od niego wolna, do tego , nie trzeba więc specjalnie do jej produkcji uprawiać roślin.
Rozwiązania te doceniło jury prestiżowego konkursu , przyznając torbie wyróżnienie. Od kilku tygodni światowej portale ekologiczne obiega informacja o „biodegradowalnej torbie z Polski”.
Zobacz, w jakim kształcie możesz dostać 60Bag.