Chodzi tu o korespondencję między wysokimi oficerami . Jak przypomina portal tvp.info, wynikało z niej, że czterej policjanci w drodze na lotnisko w Vancouver uzgodnili plan działań i postanowili użyć , jeśli Polak nie będzie chciał z nimi współpracować. Tymczasem w śledztwie twierdzili, że żadengo planu nie było.
Istnienie e-maila wyszło w czasie prac niezależnej komisji śledczej badającej sprawę śmierci Polaka. Kiedy Helen Robert usłyszała o nim od członków , rozpłakała się. Twierdziła, że dostała tego e-maila, ale zapomniała go otworzyć.
Teraz prawniczka z funkcji obrońcy RCMP. Policję przed komisją będzie teraz reprezentował inny prawnik, Mitchell Taylor.
>>>Kanada blokuje polskie dochodzenie
. Polak, który do Kanady przyjechał odwiedzić matkę, nie znał języka angielskiego i nie umiał wydostać się z lotniska. Po ponad 10-godzinnym zdenerwowany rzucił w przesuwane drzwi krzesłem. Na miejsce przyjechało czterech policjantów, którzy użyli paralizatorów. .
W grudniu ubiegłego roku kanadyjska prokuratura oczyściła policjantów z wszelkich zarzutów. Jednak matka Dziekańskiego nie zamierza im odpuścić. Chce kanadyjskich policjantów postawić przed polskim sądem.
Komisja Braidwooda miała zakończyć swoją pracę w czerwcu. Ale przedłużono ją do jesieni.