. Niestety, w związku z dużymi kolejkami do specjalisty leczy się nieregularnie. Gdy niedawno nasilił się jej atak psychozy, zaczęła zagrażać sobie i otoczeniu. Niszczyła przedmioty, atakowała członków rodziny. Przerażeni bliscy wezwali policję i pogotowie, które zawiozło kobietę do szpitala w Bydgoszczy.
: Świecie, Toruń, Lipno, a nawet oddalone o 100 km Gniezno. Wszędzie odpowiedź była ta sama: nie mamy łóżek. W końcu zdesperowany lekarz poprosił o pomoc znajomego z innego województwa. Pani Barbara po kilkugodzinnej podróży karetką trafiła w końcu do Iławy.
Problem nie dotyczy jednak tylko województwa kujawsko-pomorskiego. Z szacunków Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego wynika, że w całym kraju brakuje przynajmniej 2 tys. łóżek na oddziałach psychiatrycznych. Nawet dla dzieci. Na przykład . Dorosły cierpiący na zaburzenia musi często uzbroić się w jeszcze większą cierpliwość. .
. Ale tylko w sezonie urlopowym, bo po wakacjach wydłuży się ona dwukrotnie. W Legnicy poczekamy cztery miesiące, w Toruniu – dwa.
”. Dodatkowo istnieje ogromne ryzyko, że jeśli ktoś się przełamał, aby pójść do psychiatry, i został odesłany z kwitkiem, to może już drugi raz nie spróbować” - ostrzega prof. Andrzej Czernikiewicz, kierownik kliniki psychiatrii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Jego zdaniem trzeba koniecznie zreformować polski system opieki psychiatrycznej. ”” - mówi.
”W liczbie zaburzeń dogoniliśmy kraje rozwinięte Europy Zachodniej, ale niestety nie mamy takiego samego dostępu do pomocy” - uważa prof. Aleksander Araszkiewicz, kierownik Kliniki Psychiatrii Collegium Medicum UMK.
Rzeczywiście, w 2007 r. pomocy w placówkach psychiatrycznych udzielono ok. 4 proc. ludności (1,5 mln osób), tymczasem średnia w Europie to ok. 11 proc.