- mówi prof. Jerzy Wordliczek z Polskiego Towarzystwa Badania Bólu. Jego zdaniem na takie cierpienie nie pomogą tabletki. Potrzebna jest psychoterapia, akupresura i akupunktura. Problem w tym, że tego nikt na studiach medycznych nie uczy. "Dlatego jeśli lekarz nie znajdzie czasu na rozmowę z pacjentem, a skupi się tylko na diagnostyce, to po wykluczeniu guza mózgu może już tylko rozłożyć ręce. " - dodaje prof. Wordliczek.
Z bólem głowy bezskutecznie walczy 30-letnia Elżbieta Kuraś z Sopotu. "Po każdym ataku jestem całkiem wyczerpana. Zdarzało mi się zemdleć" - opowiada. Zrobiono jej wprawdzie kompleksowe badania, w tym rezonans i tomografię, ale nic nie wykazały. " Tylko jak? Parę razy mąż wzywał pogotowie, bo myślałam, że zwariuję z bólu" - mówi. Co gorsza, w ostatnim czasie ataki zdarzają się coraz częściej. " - opowiada.
W podobnej sytuacji . "Co chwilę do poradni leczenia bólu zgłaszają się pacjenci, którzy nie byli właściwie leczeni. Żyją w nieustannym strachu przed kolejnym atakiem" - przyznaje anestezjolog Małgorzata Malec-Milewska.
27-letnia Helena Jasińska z Warszawy po raz pierwszy dostała migreny, gdy miała 4 lata. Lekarze powiedzieli wtedy, że choroba minie z wiekiem. Potem była jeszcze u wielu lekarzy, ale żaden nie potrafił jej pomóc. Po lekach psychotropowych dostawała drgawek, a środki przeciwbólowe pomagały tylko na chwilę. Teraz gdy dopada ją choroba, musi brać zwolnienie z pracy, bo nie jest w stanie zwlec się z łóżka. ". Straciłam wiarę w to, że ktoś może mi pomóc" - mówi.
Eksperci nie mają wątpliwości: "Diagnoza jest jednym z najtrudniejszych elementów terapii. Wymaga dużo czasu i doświadczenia. Często zdarza się także, że bóle głowy mogą być związane z innymi schorzeniami" - mówi anestezjolog dr Andrzej Jacyna. A problem jest ogromny: