W sumie do monitoringu kwalifikuje się . Ale to nie wszystko. pozwolą też zmniejszyć kolejkę czekających na wykonanie kary. A uzbierało się już 27 tysięcy takich osób.
Na czym polega elektroniczny monitoring? Osoby, które popełniły lekkie przestępstwa i zostały nie będą już musiały iść do zakładu karnego. Dostaną za to specjalne . Dzięki temu będzie można sprawdzić, czy przebywają w nakazanym miejscu - w domu - albo czy nie zbliżają się do określonych osób.
Jednocześnie w całej Polsce będzie można objąć takim monitoringiem . Dla wszystkich chętnych może więc nie starczyć miejsca. . Na początek 80 złotych, a potem 2 złote za każdy dzień odbywania kary.
Pierwsi skazani będą mogli wyjść do domu 1 września. Wtedy bransolety zaczną być wydawane więźniom z apelacji warszawskiej. Do 11 maja przyszłego roku karę będzie mogło w ten sposób odbywać 1,5 tys. kolejnych skazanych - z apelacji białostockiej, lubelskiej i krakowskiej. Kolejne rejony kraju będą włączane w 2010 i 2011 roku.
Jak mówi dyrektor generalny Służby Więziennej gen. Paweł Nasiłowski, docelowo takim dozorem mogliby zostać objęci także skazani za ciężkie przestępstwa, np. . Oczywiście najpierw odbyliby pełną karę w więzieniu. Potem tylko by ich monitorowano. To jednak wymaga zmian obecnie obowiązujących przepisów, w tym kodeksu karnego.