"W końcu w Stanach Zjednoczonych kryzys zaczął się od niespłacanych przez Amerykanów długów" - mówią eksperci.
. Choć pracuje, to z miesiąca na miesiąc ma coraz większy dług. .
Tak właśnie wygląda sytuacja Krzysztofa, drobnego przedsiębiorcy z Warszawy. "Nigdy nie miałem długów. Towar sprowadzam z Europy Zachodniej. Więc wraz ze wzrostem wartości euro, wzrostem opłat za prąd i jeszcze podniesionym czynszem za wynajem sklepu " - mówi nam handlowiec.
" Nie spłacam też kredytu z karty kredytowej. Łącznie to już blisko 7 tysięcy złotych zaległości" - dodaje mężczyzna.
Niestety Krzysztof nie jest wyjątkiem. Najnowszy raport InfoMonitora Biura Informacji Gospodarczej o zadłużeniu Polaków przynosi pesymistyczne wiadomości. Podobnie jak Krzysztof To oznacza, że na każde 1000 osób problemy z długami mają 34 osoby. W ciągu zaledwie trzech miesięcy te złe zadłużenie urosło aż o blisko 500 mln złotych!
Eksperci nie mają wątpliwości: coraz więcej domowych budżetów rozkładają na łopatki stałe rachunki - rosnące czynsze za mieszkanie, wyższe ceny prądu, który od ubiegłego roku podrożał o kilkanaście procent. "Ale przede wszystkim na ten skok zadłużenia wpłynął spadający kurs złotówki. " - mówi nam profesor Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarka Rynkową. "Dopóki złotówka nie umocni się, te długi będą dalej rosły" - dodaje ekonomista.