Zyta Gilowska nie wraca do rządu Kazimierza Marcinkiewicza. Nie chce być wicepremierem do spraw gospodarczych, co proponował jej premier. Nie wyobraża sobie bycia ministrem bez teki.
Gilowska rozmawiała z Marcinkiewiczem już w sobotę po południu. Właśnie wtedy powiedziała mu: dziękuję, ale nie. Wcześniej premier gorąco zachęcał ją, by
wróciła do jego gabinetu. Tłumaczył, że chce ją przywrócić między innymi dlatego, by sąd lustracyjny mógł w spokoju dokończyć procedurę sprawdzania jej przeszłości.
Dziś powiedział: "Szanuję odpowiedź prof. Gilowskiej. To jest jej osobista decyzja i tylko taka mogła być". Poza tym premier jest dość tajemniczy. Mówi, że "na pewno będzie utrzymywał kontakt z panią prof. Gilowską". Ale szczegółów już nie zdradza.
Wczoraj rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Adam Bielan ujawnił DZIENNIKOWI, że ewentualny powrót Gilowskiej do rządu byłby możliwy dopiero po rozstrzygnięciu jej kłopotów lustracyjnych. Tak postanowił prezes partii Jarosław Kaczyński.
"Razem z prezesem Kaczyńskim chcemy, żeby pani profesor wróciła do rządu. Ale konieczne jest zakończenie jej procesu lustracyjnego. Czekamy na wyrok albo na odmowę wszczęcia procesu, gdyby dowody okazały się za słabe" - powiedział Bielan DZIENNIKOWI.
Dziś powiedział: "Szanuję odpowiedź prof. Gilowskiej. To jest jej osobista decyzja i tylko taka mogła być". Poza tym premier jest dość tajemniczy. Mówi, że "na pewno będzie utrzymywał kontakt z panią prof. Gilowską". Ale szczegółów już nie zdradza.
Wczoraj rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Adam Bielan ujawnił DZIENNIKOWI, że ewentualny powrót Gilowskiej do rządu byłby możliwy dopiero po rozstrzygnięciu jej kłopotów lustracyjnych. Tak postanowił prezes partii Jarosław Kaczyński.
"Razem z prezesem Kaczyńskim chcemy, żeby pani profesor wróciła do rządu. Ale konieczne jest zakończenie jej procesu lustracyjnego. Czekamy na wyrok albo na odmowę wszczęcia procesu, gdyby dowody okazały się za słabe" - powiedział Bielan DZIENNIKOWI.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|