Fundusz obiecał, że zostawi oddział dermatologiczny. I co ważniejsze, da na jego działanie pieniądze. Protestujący pacjenci nie wierzą na słowo: dla pewności chcą dostać porozumienie na piśmie. Wtedy dopiero skończą głodówkę i okupację przychodni.

A było ciężko. Zdesperowani chorzy blokowali wczoraj przejście dla pieszych. A że byli tuż po operacji i jeszcze w bandażach, ryzykowali zdrowiem i życiem. Ale było warto, bo ich desperacja odniosła skutek.