Takiej zniewagi Zygmunt Solarz ze Szczecina nie puści Wałęsie płazem. "To jest poniżające i lekceważące - krzyczał wierny słuchacz Radia Maryja i dodał - powiedziała to osoba z Nagrodą Nobla. Będąca na światowym piedestale". Dlatego szczecinianin czym prędzej złożył pozew w gdańskim sądzie.
Proces byłego prezydenta ruszy we wtorek. Ale już dziś zapowiada, że przepraszać nie będzie!
Toruńską rozgłośnię "psycholami" Wałęsa nazwal w zeszłym roku w liście otwartym do Radia Maryja. Była to jego odpowiedź po oskarżeniach radia, że jest agentem. Insynuacje tak go rozsierdziły, że odpisał: "Na całym świecie, podczas mych rozmów z Rodakami, będę ostrzegał przed Wami, nazywając Was grupą psycholi od Rydzyka, będę zniechęcał do nabierania się na wasze mądrości i fatalistyczne teorie".
Później tłumaczył, że te mocne słowa kierował wyłącznie pod adresem ojca dyrektora i jego ekipy, a nie słuchających radia pobożnych ludzi.
W drugim liście do Radia Maryja Wałęsa w 2005 r. tłumaczył, że
pisząc "psychole od Rydzyka", miał na myśli ludzi, którzy
"zatruwają umysły, przerywając modlitwę i katechezę szalonymi
politycznymi zagrywkami"; są to ci, którzy wygłaszają teorie o
"rozkradaniu Polski, spiskach, agentach". "Jeśli ludzie pobożni
poczuli się urażeni, to przepraszam, ale nie do Was krytykę
kieruję" - pisał prezydent.
Wałęsa powiedział w czwartek PAP, że nie zamierza przeprosić
mieszkańca Szczecina i odmówił dalszej rozmowy na ten temat. Jego
obrońca Włodzimierz Wolański powtórzył PAP, że b. prezydent
używając słów "psychole od Rydzyka", nie miał absolutnie na myśli
zwykłych słuchaczy Radia Maryja.
Przeprosin i 100 tys. zł na rzecz fundacji Ewy Błaszczyk "Akogo?" - żąda od byłego prezydenta, słuchacz Radia Maryja ze Szczecina. Powód? Jest śmiertelnie obrażony na Lecha Wałęsę, że nazwał toruńską rozgłośnię "grupą psycholi od Rydzyka"!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama