Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawca alarmów bombowych w rękach policji

12 października 2007, 13:19
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Głupi żartowniś, który fałszywymi alarmami bombowymi paraliżował pracę szczecińskich stoczni, jest już w rękach policji. 22-latek może spędzić nawet trzy lata za kratkami... i bez telefonu.
Prokuratorzy policzyli już, ile kosztowały żarty Remigiusza D. Rachunek wyniósł 2 miliony złotych!

Żartowniś na początku lipca dzwonił z budek telefonicznych do trzech szczecińskich stoczni. Za każdym razem informacja o bombie alarmowała policję. Maszyny stawały, a przerażeni pracownicy musieli uciekać z zakładów.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj