Koniec z krótkimi spódniczkami, odsłoniętymi pępkami i spodniami z krokiem w kolanach. Minister edukacji chce, by uczniowie nosili mundurki. Po co? Żeby do szkół nie wchodzili dilerzy narkotyków. Roman Giertych zapowiedział już, że zmieni ustawę o systemie oświaty i zapisze w niej prawo do noszenia mundurków.
Minister przekonuje, że to dobry pomysł. Uczniowie przestaną przechwalać się strojami, a w szkołach będzie bezpieczniej. Obce osoby nie ukryją się w tłumie jednakowych uczniów. A to sposób na dilerów, którzy wchodzą do szkół i sprzedają tam narkotyki.
Mundurki obowiązują w niektórych szkołach prywatnych. Poprawka do ustawy oświatowej pozwoli teraz dyrektorom szkół państwowych jednakowo ubierać swoich uczniów.
Giertych nie chce jednak narzucać jednego obowiązującego wzoru mundurków. Pozostawi szkołom możliwość wybrania fasonu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|