Gdyby nie nadjechał patrol, mogłoby dojść do tragedii. Nad ranem kołobrzescy policjanci zauważyli, że pod sklepem nocnym kobieta i mężczyzna rzucają do siebie... niemowlęciem. Jakby było piłką.
2,5-miesięczna Wiktoria płakała wniebogłosy. Policjanci czym prędzej przewieźli małą do szpitala, a niemądrych rodziców do izby wytrzeźwień. Okazało się, że matka dziecka miała 1,7 prom. alkoholu we krwi, a ojciec 2,6 prom.
Dziewczynka jest w dobrym stanie i nic jej nie grozi. Rodzice odpowiedzą za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Policjanci przesłuchają ich, jak tylko oboje wytrzeźwieją.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|