Sąd w Kraśniku aresztował 37-letniego Jarosława C., który w czwartek napadł na hurtownię wędlin. To na jednej z blokad, które postawiono, by złapać tego bandytę, policjant zastrzelił chłopaka, który nie miał nic wspólnego z napadem.
Tym razem obyło się bez strzelaniny. Mężczyzna nie stawiał oporu - był zaskoczony, że policjanci go znaleźli. Już wcześniej siedział za napady rabunkowe. Teraz czeka go ponowna odsiadka.
Po napadzie na hurtownię złodziej uciekał motorem. Stąd wzięła się tragiczna pomyłka policjantów. Wzięli za niego 21-latka, który nie zatrzymał się na wezwanie. Zastrzelili go. Tymczasem chłopak uciekał prawdopodobnie dlatego, że nie miał prawa jazdy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|