To jakaś epidemia. Na Śląsku znów policja zatrzymała pijaną matkę. Tym razem kobieta zabrała swoją siedmiomiesięczną dziewczynkę do baru. Sama się spiła, a dzieckiem zajmowała się barmanka.
Nawet stali bywalcy baru w Czechowicach-Dziedzicach nie mogli znieść widoku zalanej matki, która siedziała przy stoliku i w jednej ręce trzymała kufel piwa, a drugą wózek. Jej siedmiomiesięczna córeczka siedziała za barem, gdzie bawiła się z nią barmanka. Dlatego wreszcie ktoś nie wytrzymał i wezwał policję.
Funkcjonariusze od razu zatrzymali wyrodną matkę. Miała we krwi aż dwa promile alkoholu. Teraz dochodzi do siebie w izbie wytrzeźwień, a jej córeczka trafiła do szpitala.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|