Znów przez lekarskie protesty ucierpią chorzy. Pracownicy nowotarskiego szpitala zdecydowali, że odejdą od łóżek pacjentów, jeśli nie zostaną spełnione ich żądania.
W poniedziałek na oddziałach nowotarskiego szpitala będzie po jednym dyżurującym lekarzu i pielęgniarce. Reszta białego personelu ma krążyć po szpitalu, ale pomocy udzieli tylko wtedy, gdy zagrożone będzie życie pacjenta.
Strajkujący w największym szpitalu Podhala domagają się cofnięcia zwolnień dyscyplinarnych 14 organizatorów protestu z czerwca, odwołania zwolnień grupowych 150 osób, podwyżki płac oraz zmiany dyrektora placówki.
Lekarze obiecują odwołać protest, jeśli postulaty zostaną spełnione. Ale dotychczasowe kilkunastogodzinne negocjacje nie przyniosły efektu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl