"Pomysł Romka: Kup dwa, dostaniesz jeden" - trąbią sklepowe witryny. O co chodzi? Jeśli kupisz spodnie i bluzę, sklep da Ci za darmo buty albo plecak. Czyli tak, jak w maturalnej loterii: zdałeś dwa egzaminy, trzeci oblany minister Ci umorzy. Dla firmy to strzał w dziesiątkę, bo sprawa amnestii jest ciągle gorąca.
Nie pierwszy raz absurdy trafiają do reklamy. Ta sama firma wykorzystała niedawno moherowe berety. A gdy wyszło na jaw, że pisarz Günter Grass służył w SS, jedna z linii lotniczych namawiała, by wraz z nią polecieć do Niemiec i powiedzieć pisarzowi... co się o tym myśli.
A co na to Giertych? Ano nic! Firma nawet nie starała się pytać go o zdanie. W reklamie nie jest napisane, o którego Romka chodzi. Ale minister edukacji raczej by się pod pomysłem nie podpisał. Firma nie szyje mundurków szkolnych, a modne ciuchy klubowe.