Agenci KGB mieli każdego na oku. A tym bardziej papieża. Według prymasa Józefa Glempa, agenci KGB śledzili Jana Pawła II nawet w Watykanie i donosili Moskwie o każdej jego decyzji.
"Moskwa była zainteresowana wszystkim, co działo się w Rzymie za pontyfikatu polskiego papieża" - powiedział prymas. Zdaniem hierarchy, wiele wskazuje na to, że za zamachem na Jana Pawła II stała właśnie KGB, choć na razie brak na to dowodów. "Oni byli mistrzami w zacieraniu śladów. Prawda jednak zawsze wychodzi na jaw. Wystarczy mieć cierpliwość" - powiedział.
13 maja 1981 roku na placu Świętego Piotra w Rzymie turecki terrorysta Ali Agca postrzelił Jana Pawła II. Papież wybaczył niedoszłemu zabójcy ten czyn. Ale skruszony Agca nigdy nie zdradził swoich zleceniodawców.
Według włoskich śledczych, za zamachem mogły stać bułgarskie służby specjalne i sowieckie KGB.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|