Wystarczy znać angielski na poziomie średniozaawansowanym i cieszyć się dobrym zdrowiem, bo ponad 70 godzin nauki to ogromny wysiłek. Ale spokojnie - organizatorzy zadbali o to, by jakoś "przeżyć". "Ogromna różnorodność ćwiczeń i zadań, nowoczesnych i tradycyjnych, pozwoli nam pobić rekord i nie umrzeć, nie tylko z wycieńczenia, ale i z nudów" - tłumaczy Agnieszka Szajter, która poprowadzi lekcję. Poza tym śmiałkom przysługiwać będzie pięć minut przerwy na każdą godzinę zajęć.

Przekonani? Jeśli tak, zgłaszajcie się do kwalifikacji, które ruszą 17 i 18 września w Tychach i Bielsku-Białej. Można też zapisać się przez internet. Jeśli uczniowie i nauczycielka wytrwają, pobiją ubiegłoroczny rekord Hindusów, którzy uczyli się gramatyki angielskiego przez 73 godziny i 37 minut.