200 kilo żywej wagi! Tyle miał mężczyzna, który wezwał olsztyńskie pogotowie. Sanitariusze złapali się za głowę, bo nie dało się go umieścić w żadnym ambulansie.
Ile było zachodu z tym pacjentem! Najpierw ekipa pogotowia musiała go znosić po schodach. A gdy już poradziła sobie z megaciężarem, pojawił się kolejny problem. Chory nie mieścił się do żadnej karetki.
Sanitariusze próbowali trzech różnej wielkości ambulansów. I nic. Przez kilka godzin głowili się, jak przetransportować chorego do szpitala. Ale na szczęście znaleźli sposób... zawieźli mężczyznę transportowym żukiem!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|