Miała wyjątkowe szczęście! Nastolatka, która rzuciła się na tory warszawskiego metra, przeżyła. Dziewczyna uciekała przed kontrolerem biletów.
To był krok od tragedii, bo jedna z szyn w torowisku jest pod wysokim napięciem. Zaalarmowani przez pasażerów policjanci natychmiast zatrzymali pociągi. Piętnastolatka zraniła się tylko w rękę. Cała akcja ratunkowa trwała kwadrans.
Dziewczyna teraz tłumaczy się przed policją. Wiadomo już, że wczoraj uciekła ze szpitala neuropsychiatrycznego w Józefowie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|