Rozwód miał skończyć jej udrękę. Mieszkanka Zielonej Góry myślała, że pozbyła się męża-sadysty. Ten jednak przyjechał do niej, związał, wywiózł do lasu i zgwałcił. Może za to trafić na 12 lat za kraty.
Bił i gwałcił ją już wcześniej, gdy jeszcze był jej mężem. Ale przerażona kobieta mówiła o tym tylko swojej matce. Po rozwodzie odetchnęła. Jednak sadystyczny mąż, pewnie chcąc się na niej zemścić, pod pretekstem zabrania dokumentów przyjechał do jej domu. Pobił ją, związał i wywiózł do lasu. Tam przywiązał do drzewa i zgwałcił.
Tym razem kobieta poszła na policję. Gwałciciel siedzi już w areszcie. Grozi mu 12 lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl