Dziennik Gazeta Prawana logo

Podpalił dom szefa, bo był na niego zły

12 października 2007, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kłótnia z szefem grozi... śmiercią wielu ludzi. Mężczyzna podpalił w Krakowie całą kamienicę, bo pokłócił się ze swoim pracodawcą. W płomieniach mogło zginąć nawet 18 osób, w tym szef, jego żona i trójka dzieci.

Plan był opracowany w najdrobniejszych szczegółach. Sfrustrowany szaleniec podrobił klucze do bramy i podłożył ogień w kamienicy w centrum Krakowa. Ale to mu nie wystarczyło. Był tak wkurzony, że obrzucił mieszkanie szefa kamieniami i wybił szyby w oknach.

Brzęk szyb i dym wyrwały ze snu właściciela mieszkania, jego żonę i dzieci. Zszokowany mężczyzna zadzwonił po straż oraz policję i zaczął gasić ogień. Podpalacz przyglądał się pożarowi, dopóki nie przyjechała policja. Zaczął wtedy uciekać, ale policjanci szybko go dopadli. Grozi mu teraz 10 lat więzienia. Na szczęście ogień szybko ugaszono i nikomu nic się nie stało.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj