Policjanci z CBŚ-u rozbili grupę sutenerów, którzy wymuszali haracze na prostytutkach z Częstochowy. Jeśli kobiety nie chciały im płacić, bandyci bili je i gwałcili.
Cena zależała od miejsca pracy prostytutki. Dziewczyny, które miały lepszych klientów, płaciły bandziorom po 150 zł dziennie, inne dawały po 50 zł. Szajka działała przez rok. W końcu jednak Centralne Biuro Śledcze wpadło na jej trop i zatrzymało pięciu przestępców.
Mężczyźni już wcześniej siedzieli za sutenerstwo, więzienie jednak nie nauczyło ich niczego. Po wyjściu na wolność po prostu wrócili do dawnych zajęć. Czterech z nich aresztował sąd, piąty wyszedł za kaucją. Mogą dostać nawet dziesięć lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|