Dziennik Gazeta Prawana logo

Łoś skasował dwa auta na autostradzie

12 października 2007, 13:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Toż to łoś!" - krzyknął chwilę przed zderzeniem kierowca ciężarowego tira. Chwilę potem w swoim ojczystym języku zawtórowała mu para Brytyjczyków i wrąbała się w łosia swoim renault. A wszystko na opolskim odcinku autostrady A4.

Policjanci jeszcze nie mogą się otrząsnąć. Zwierzę jakimś sposobem przelazło przez ponad dwumetrowe ogrodzenie autostrady. Mało tego. W ogóle nie powinno go być w okolicy, bo łosie... na Opolszczyźnie nie występują! Jednak ten egzemplarz znalazł się o niewłaściwej porze w niewłaściwym miejscu. Na swoje nieszczęście. O ile kierowcom nic się nie stało, zwierzak zginął na miejscu.

Nie miał najmniejszych szans na przeżycie. "Uszkodził najpierw ciężarówkę, a potem kompletnie roztrzaskał angielskie renault. Anglicy będą mieli co opowiadać po powrocie do domu" - mówi "Nowej Trybunie Opolskiej" podinspektor Mirosław Kutynia z komendy w Strzelcach Opolskich. "To był na pewno łoś, miał charakterystyczne dla tego zwierzęcia poroże" - dodaje z przekonaniem policjant.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj