Mimo że przeszedł zawał serca i ciężką operację, Jerzy Bończak jest radosny i pełen energii - pisze "Fakt". "Zawał? To drobiażdżek" - uśmiecha się przekornie aktor.
Śmiertelny skurcz ścisnął serce Jerzego Bończaka, gdy wypoczywał on na swojej działce na Mazurach. Natychmiastowa pomoc uratowała mu życie. Trafił do szpitala w Olsztynie, gdzie lekarze przeprowadzili operację na otwartym sercu.
Zawał nie zmienił poczucia humoru aktora. "To był drobiażdżek. Nie ma o czym mówić" - bagatelizuje sprawę Bończak. Jednak wciąż martwią się o niego jego przyjaciele, także ekipa serialu "Dylemat 5", który będzie kontynuacją słynnych "Alternatyw 4".
Na razie Bończak ograniczył palenie swych ulubionych cygar i papierosów. Lekarze kazali mu całkowicie zerwać z nałogiem, lecz aktor nie potrafi się z nim rozstać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|